POGRZEB

 

Pogrzeb zgłaszamy w kancelarii parafialnej.

 

Dokumenty potrzebne do katolickiego pogrzebu:

  • akt zgonu z USC
  • zaświadczenie o przyjęciu sakramentu namaszczenia chorych wydane przez kapelana szpitala lub duszpasterza
  • w przypadku zmarłych, którzy mieszkali poza naszą parafią, konieczna jest pisemna zgoda na pogrzeb z parafii ostatniego miejsca zamieszkania osoby zmarłej

 

Czy i kiedy należy odmówić pogrzebu katolickiego?

Trudno jest odmówić komukolwiek katolickiego pogrzebu, ale są czasem pewne sytuacje, w których nie można postąpić inaczej - ze zwykłej ludzkiej sprawiedliwości. Są też pewne kanony Kodeksu Prawa Kanonicznego, które wyznaczają duszpasterzom określone normy postępowania.

Kodeks Prawa Kanonicznego, kanon 1184:

Jeśli przed śmiercią nie dali żadnych oznak pokuty, pogrzebu katolickiego powinni być pozbawieni: 1. notoryczni apostaci, heretycy i schizmatycy; 2. osoby, które wybrały spalenie swego ciała z motywów przeciwnych wierze katolickiej; 3. inni jawni grzesznicy, którym nie można przyznać pogrzebu bez publicznego zgorszenia wiernych.

 

Zatem Kościół odmawia pogrzebu katolickiego osobom, które same - z własnej i nieprzymuszonej woli - porzuciły wiarę katolicką i postawiły się poza wspólnotą Kościoła. Jest naturalne, że obrzędy danej wspólnoty są przeznaczone dla członków tej wspólnoty, a dla osoby spoza niej są bezsensowne i niepotrzebne.

Do katolickiej formy pogrzebu nie mają prawa ludzie jawnie walczący z Kościołem, publicznie gardzący nauką Chrystusa i Kościoła; ci, którzy nie chcieli mieć nic wspólnego z wiarą katolicką i ze wspólnotą wiernych Kościoła; ci, którzy nawet na łożu śmierci nie wyrazili aktu skruchy.

 

Odmowa pogrzebu katolickiego nie jest bynajmniej rozstrzyganiem, czy ten dany człowiek będzie zbawiony czy nie. Również odprawienie najbardziej uroczystego pogrzebu nie jest równoznaczne z tym, że ten człowiek jest zbawiony. To należy do Boga. Pogrzeb - jego taka czy inna forma - jest znakiem dla żyjących. Brak liturgicznej celebracji nie jest formą upokorzenia rodziny, ani tym bardziej zmarłego. Jest to właśnie uszanowanie woli zmarłego, jego całożyciowych wyborów - trudno bowiem kogoś "ciągnąć" po śmierci do kościoła, skoro za życia sam nie chciał tam bywać, bądź jawnie i uparcie kwestionował wiarę i naukę katolicką Kościoła. 

 

 

9.jpg
3.jpg
untitled-1.jpg